Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 232 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

WAŻNA WIADOMOŚĆ

poniedziałek, 10 czerwca 2013 22:41

       Z tym, że WP doszczętnie zmieniło sposób bycia, który nie ukrywam na początku mi się podobał, ale tylko wtedy, postanowiłam przenieść się (to już moje trzecie przenosiny, poprzednie nigdy nie doszły do skutku...) na blogspota!

Mam nadzieję, że mnie nie opuścicie, od dzisiaj zapraszam na: 

 

dziecie-kwiatu.blogspot.com 

 

Mam nadzieję, że ta zmiana nie sprawi Wam dużo kłopotów. I tak zauważyłam, że ostatnio coraz więcej osób ucieka z WP. Jakby mi coś tam nie wyszło to pewnie wrócę tutaj. <3 


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Piknik Integracyjny

sobota, 08 czerwca 2013 21:02

           Dzisiaj po południu odbył się II  Balik Integracyjny. Pani T. biegała jak ze sraczką, ale jak ktoś to przetrwał i potem jej unikał to bawił się wyśmienicie. (czyt. ja) Tylko zepsuła mi trochę nastrój, bo powiedziała, że już nie ma przejażdżek na ścigaczach i tylko mogły dzieci z domu dziecka. Stwierdziłam, że jak sobie kupię to też jej nie przewiozę i o. xd 

            Akurat tak dzisiaj wyszło, że mało czasu spędziłam z dziećmi z domu dziecka czy też specjalnego ośrodka wychowawczego. Nie było tylko chłopców ze Zdun, a wśród nich chłopaka Ani. Ha ha. Najpierw wszyscy poszli brać udział w konkurencjach sportowych. Były cztery drużyny po 10 osób. Ha ha. Moja drużyna prawie we wszystkim zwyciężała, na końcu wygrywając. <3 Nie obyło się bez machlojek. Prawie we wszystkim było dołączone jakieś oszukaństwo. Tak, tylko my byliśmy tacy genialni. 

Potem wzięłam udział w konkurencji dmuchania balonów. Wygrywał ten, kto nadmuchał i zawiązał pięć balonów w jak najkrótszym czasie. Wiktoria miała mi wiązać. xd Wzięła za siebie jeden balon nadmuchany, który miał iść do tych moich pięciu. Ha ha. Także wygrałam. Pewnie. :D A jaki jest z tego wszystkiego wniosek? TEN KTO OSZUKUJĘ, TEN WYGRYWA. Błażejowi przywiozłam cztery balony. Widzieć radość dziecka - bezcenne. 

            Obecnie pewien osobnik próbuję zepsuć mi humor. Nie uda mu się. Co on myśli? Stracił dzisiaj kolejną przyjaciółkę i myśli, że sobie do mnie wróci i wszystko będzie okej? Nie ten numer. 

 

 IMG_0445.JPG

18stkowo. *.* Z chrzestnym. ;p 


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Wagary

wtorek, 04 czerwca 2013 20:37

          Wczoraj postanowiłam się z Kubą urwać z historii. Nauczycielka miała pytać, więc stwierdziliśmy, że Nasza obecność tam nie będzie miała sensu. Zwłaszcza, że nie było mnie  na dwóch poprzednich lekcjach, a ocenę mi 5 wystawiła. *.* Po co miałabym to psuć? Ola stwierdziła, że może będę unikać historii do końca roku, bo w poniedziałki jest przedostatnia (potem tylko wf), a w środy ostatnia. Kusząca propozycja, ale to byłaby przesada. Także cztery lekcje, na których było bardzo luźno. Oprócz matematyki, bo zrobiła nam test "Lepsza szkoła", który zawaliłam.

           Dzisiaj również całe cztery luźne lekcje. Na matematyce oddała prace klasowe z brył i dostałam 2+ . Także, żeby mieć 4 na koniec, muszę w poniedziałek poprawić. Jeszcze stwierdziła, że muszę napisać na conajmniej 4- , bo na pierwsze półrocze miałam dobre 4 i co teraz 3?! A na chemii dzieliłam 240/3 i było: "Julia! Daj kalkulator." A pani: "80. Proste dzielenie." Ja: "Tak, racja." Ha ha. Mam nadzieję, że mi się uda. Głupio byłoby kończyć szkołę z samymi piątkami i szóstkami i jedną tróją na świadectwie. :)

            Będe musiała sobie kupić strój kąpielowy. Stwierdziłam, że tamten mam już za długo. Pewnie mamy nie przekonam i będę musiała wylożyć na to swoje pieniądze. No, ale za to nowe bikini, a to mówi samo za siebie. 

            Zachowanie tego człowieka mnie rozpierdala. Prawie całą chemię się na mnie bezczelnie gapił. Już miałam mu coś powiedzieć do vivatu, ale stwierdziłam, że nie będę sie zniżać do jego poziomu. A na polskim go podeptałam, bo pół 30min szturchał moje krzesełko, a potem wystawił nogi aż pod mój stolik. Ta mało ma pod swoim. I jeszcze to jego stare: "I myślisz, że jesteś fajna?" Na co tylko zareagowałam: "Po prostu Twoje nogi mi przeszkadzają." A potem, żeby się uspokoić wyjebałam w ćwiczeniach na pół strony: "NIE BĘDĘ SIĘ ZNIŻAĆ DO JEGO POZIOMU!" 

http://i.pinger.pl/pgr399/2cae80760019bf3e519cb110

Także przypomniało mi się wczoraj i ja z Kubą w bibliotece. :3 

"Wiola, Ciebie zabrać do biblioteki. Nigdy stąd nie wyjdziemy!"

 

Ps. Dobra sprawa tego, że jest nowy wygląd to jest to, że wpisy teraz zapisują sięautomatycznie. I nie ma możliwości, żeby jakiś przypadkowo znikł, jak będzie edytowany. ;] A znowu nie rozumiem po co mają być te "zajawki" ? Znaczy rozumiem,ale mogłyby być nie obowiązkowe.


oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Kurs tańca... w pakiecie 18stki

niedziela, 02 czerwca 2013 20:19

           Wczoraj nadszedł długo wyczekiwany przeze mnie dzień. 18stka Alinki! <3 Ubrałam różową sukienkę, do niej brązowy pasek, bransoletkę. Największym zaskoczeniem były buty-sandałki na 10cm koturnie! Oczywiście wzięłam buty na zmianę, nawet dwie pary. Jednak nie miałam potrzeby przebierania, bo o dziwo było mi bardzo wygodnie. No może oprócz tego podczas tańca: "Chyba, że buty Ci przeszkadzają." Ha ha. Nie, ale przynajmniej moją niemoc tańczenia szło na coś zwalić. 

            Po wejściu ciotki zmierzyły mnie od dołu do góry, Alinka wydała okrzyk zachwytu (a to ja powinnam podziwiać ją!) i cała młodzież też tak na mnie patrzyła. Ha ha. Z cyklu no, kto to jest?! Monika stwierdziła, że mam usiąść obok niej i "tego chłopaka." Okazał się nim Marcin, gapiący się ciągle w telefon, z częścią wygoloną włosów i kolczykiem w brwi (*.*), mający dziewczynę, której nie poznałam. ;o Naprawdę się zmieniła, albo coś już ze mną nie tak.  

Przyszedł czas na toast. Pewka, tata i chrzestny wypili bezalkoholowego szampana, a mi przypadł alkoholowy. No, ale nikt nie mówił, który jest który, więc brało się pierwszego z brzegu. :) Mama tak mi dała reprymendę, że mam nie pić, bo: "Jutro masz bierzmowanie i jak pójdziesz do kościoła? A po za tym jesteś na antybiotyku." Mogła nie patrzeć jak był wznoszony pierwszy toast za Alinkę. Skoro dziecko z czwartej klasy miało pół kieliszka, no to wszystko mówi samo za siebie. A za Alinkę bym chociaz jednego nie wypiła? :O A potem dziewczyna w moim wieku polewała jak niejeden dorosły, ciągle i ciągle. I potem nieźle wstawiona była. No, ale nie mój problem. Mnie jeden wystarczył. 

            Tańczenie. :3 Ja wiem, że nie umiem, ale to nie znaczy, że Wy macie mnie uczyć. Chyba przyszedł czas, żeby zanotować w planach: KURS TAŃCA! Także taniec z Damianem. "Szybciej, szybciej" Człowieku, mogłeś się zamienić butami i byłoby szybcieeeeeeeeeeeej. No, ale ogólnie to spoko. Pozytywny człowiek. Także wiecie jak ogłoszę za kilkanaście lat, że nie mam męża to będzie wina mojego chrzestnego. Przyszedł poprosić mnie Dawid do tańca. I już miałam się zgodzić, kiedy podszedł wuja i powiedział, że teraz tańczę z nim. Buahaaha. xd No co miałam poradzić? A Dawid odszedł. Może to i lepiej, nie ufam facetom z imienia Dawid. A potem już nie przyszedł. A z wujem? Wolniej, wolniej. Takie przeciwieństwo Damiana. Raz, dwa. Ha ha. Lol.

             O 3.00 byłam w domu. Szkoda, że tak wcześnie... ale za 8 godzin czekało mnie bierzmowanie! 

             I dzisiaj w kościele przy czytaniu komentarza (na hardcora, bo ksiądz stwierdził, że ja wiem co mam czytać. Kit z tym, że wszyscy mieli przeciwiczone. Aby powiedział, że wszyscy co mają jakieś kwestie mają czytać wolno, a ja jak już podadzą np. świecę, kwiaty itd.) No to spoko, czekam, aż podadzą. A tu mi już: Komentarz! Czytaj! Nawet sam biskup. Pewka. xd Miało być wolno i spokojnie, nosz ludzie. No, ale podobno było bardzo dobrze i głośno. Ha ha. Także spoko. Bierzmowanie udane. Dobrze, że z dziadkiem przyjechała Gracja, bo inaczej zanudziłabym się na śmierć. W końcu przy dorosłych się nie odezwiesz, bo: "Dzieci i ryby głosu nie mają" . A proszeni byli tylko chrzestni i dziadkowie. Także tylko 5latek, który bawił się cały czas z Błażejem.

 

Od lewej: Alinka, ja 

 

Na szczęście udało mi się dorwać tę zabieganą panią ze zdjęcia. :D 

 

 


oceń
1
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Po marzenia warto sięgać!

czwartek, 30 maja 2013 21:11

         Nie poszłam wczoraj do szkoły. Ommommom. <3 Prawie wakacje, więc w szkole panuję totalny luz, nie chciało mi się, przeziębiłam się, a po za tym ostatnio chodzę taka roztargniona, że moja głowa nie nadaję się do tego yy... uczenia! Także odwiedziłam lekarza. Normalnie pewnie bym tego nie zrobiła, ale mam katar, gardło mnie lekko boli, a to będzie intensywny weekend i nie mam zamiaru go sobie popsuć. 

         Wygrałam z Olą bilety na mecz piłki ręcznej Polska-Ukraina, który odbędzie się 16.06 w Zielonej Górze. Matko, jaki ja mam podjar. Ommmommom. *.* Dopóki bilety nie przyjdą to nie uwierzę. Zresztą wtedy też pewnie będzie mi trudno. I najprawdopodobniej jedziemy z tatą Oli. :) Niech mnie ktoś uszczypnie! 

         Czy tylko mnie denerwuję ta beznadziejna pogoda? Mam dość tych burz, tego, że co chwilę muszę wyłączać komputer, bo znowu zaczyna grzmieć! Tego, że pada, że nie mogę ubrać szortów, odsłonić ramion, ubrać troszkę większego dekoltu, nawet zjeść lodów, bo przez to jak jest na dworze się przeziębiłam. I najlepsze jest to, że na wycieczce w Hiszpani nie mają lepiej. Słońce, gdzie jesteś?! 

 

 

 

WTF?? Co to ma być? Od kiedy Vive Targi Kielce jest klubem uprawiającym piłkę nożną?! Zawsze myślałam, że grają ręczną. No, ale oczywiście przy THW Kiel już się nie pomylili! Bo co? Bo są Mistrzami? Pfff! 

PS. Żeby było lepiej widać, można kliknąć w obrazek, wtedy skan będzie większy i będzie można wszystko odczytać.


oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

niedziela, 25 czerwca 2017

O mnie

Mam na imię Wioletta. Urodziłam się w 1997 roku. Jestem niesforna, miła, gadatliwa. Mam swoje zdanie, którego umiem bronić do końca. Często spotykam ludzi z problemami. Spokojnie - tego nie znajdziecie na tym blogu. Interesuję się piłką ręczną. Uwielbiam czytać.
GG: 20221950

O moim blogu

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje ...

więcej...

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje życie. Dlaczego Dziecie Kwiatu? W tamtym czasie dziewczyny z byłej klasy miały `coś` do mnie. I na pewnym forum zaczęły o mnie wypisywać nieprawdziwe rzeczy, nazywając mnie właśnie Dziecie Kwiatu, myśląc, że nie domyślę się, iż o mnie chodzi. Nie wiem czy nazwa miała być obraźliwa? Jeśli tak to im nie wyszło... Adres w takim razie nie ma nic wspólnego z hippisami. :)

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ankieta

Zmienić coś na blogu?




Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to