Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 232 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kurs tańca... w pakiecie 18stki

niedziela, 02 czerwca 2013 20:19
Skocz do komentarzy

           Wczoraj nadszedł długo wyczekiwany przeze mnie dzień. 18stka Alinki! <3 Ubrałam różową sukienkę, do niej brązowy pasek, bransoletkę. Największym zaskoczeniem były buty-sandałki na 10cm koturnie! Oczywiście wzięłam buty na zmianę, nawet dwie pary. Jednak nie miałam potrzeby przebierania, bo o dziwo było mi bardzo wygodnie. No może oprócz tego podczas tańca: "Chyba, że buty Ci przeszkadzają." Ha ha. Nie, ale przynajmniej moją niemoc tańczenia szło na coś zwalić. 

            Po wejściu ciotki zmierzyły mnie od dołu do góry, Alinka wydała okrzyk zachwytu (a to ja powinnam podziwiać ją!) i cała młodzież też tak na mnie patrzyła. Ha ha. Z cyklu no, kto to jest?! Monika stwierdziła, że mam usiąść obok niej i "tego chłopaka." Okazał się nim Marcin, gapiący się ciągle w telefon, z częścią wygoloną włosów i kolczykiem w brwi (*.*), mający dziewczynę, której nie poznałam. ;o Naprawdę się zmieniła, albo coś już ze mną nie tak.  

Przyszedł czas na toast. Pewka, tata i chrzestny wypili bezalkoholowego szampana, a mi przypadł alkoholowy. No, ale nikt nie mówił, który jest który, więc brało się pierwszego z brzegu. :) Mama tak mi dała reprymendę, że mam nie pić, bo: "Jutro masz bierzmowanie i jak pójdziesz do kościoła? A po za tym jesteś na antybiotyku." Mogła nie patrzeć jak był wznoszony pierwszy toast za Alinkę. Skoro dziecko z czwartej klasy miało pół kieliszka, no to wszystko mówi samo za siebie. A za Alinkę bym chociaz jednego nie wypiła? :O A potem dziewczyna w moim wieku polewała jak niejeden dorosły, ciągle i ciągle. I potem nieźle wstawiona była. No, ale nie mój problem. Mnie jeden wystarczył. 

            Tańczenie. :3 Ja wiem, że nie umiem, ale to nie znaczy, że Wy macie mnie uczyć. Chyba przyszedł czas, żeby zanotować w planach: KURS TAŃCA! Także taniec z Damianem. "Szybciej, szybciej" Człowieku, mogłeś się zamienić butami i byłoby szybcieeeeeeeeeeeej. No, ale ogólnie to spoko. Pozytywny człowiek. Także wiecie jak ogłoszę za kilkanaście lat, że nie mam męża to będzie wina mojego chrzestnego. Przyszedł poprosić mnie Dawid do tańca. I już miałam się zgodzić, kiedy podszedł wuja i powiedział, że teraz tańczę z nim. Buahaaha. xd No co miałam poradzić? A Dawid odszedł. Może to i lepiej, nie ufam facetom z imienia Dawid. A potem już nie przyszedł. A z wujem? Wolniej, wolniej. Takie przeciwieństwo Damiana. Raz, dwa. Ha ha. Lol.

             O 3.00 byłam w domu. Szkoda, że tak wcześnie... ale za 8 godzin czekało mnie bierzmowanie! 

             I dzisiaj w kościele przy czytaniu komentarza (na hardcora, bo ksiądz stwierdził, że ja wiem co mam czytać. Kit z tym, że wszyscy mieli przeciwiczone. Aby powiedział, że wszyscy co mają jakieś kwestie mają czytać wolno, a ja jak już podadzą np. świecę, kwiaty itd.) No to spoko, czekam, aż podadzą. A tu mi już: Komentarz! Czytaj! Nawet sam biskup. Pewka. xd Miało być wolno i spokojnie, nosz ludzie. No, ale podobno było bardzo dobrze i głośno. Ha ha. Także spoko. Bierzmowanie udane. Dobrze, że z dziadkiem przyjechała Gracja, bo inaczej zanudziłabym się na śmierć. W końcu przy dorosłych się nie odezwiesz, bo: "Dzieci i ryby głosu nie mają" . A proszeni byli tylko chrzestni i dziadkowie. Także tylko 5latek, który bawił się cały czas z Błażejem.

 

Od lewej: Alinka, ja 

 

Na szczęście udało mi się dorwać tę zabieganą panią ze zdjęcia. :D 

 

 

oceń
1
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 25 czerwca 2017

O mnie

Mam na imię Wioletta. Urodziłam się w 1997 roku. Jestem niesforna, miła, gadatliwa. Mam swoje zdanie, którego umiem bronić do końca. Często spotykam ludzi z problemami. Spokojnie - tego nie znajdziecie na tym blogu. Interesuję się piłką ręczną. Uwielbiam czytać.
GG: 20221950

O moim blogu

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje ...

więcej...

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje życie. Dlaczego Dziecie Kwiatu? W tamtym czasie dziewczyny z byłej klasy miały `coś` do mnie. I na pewnym forum zaczęły o mnie wypisywać nieprawdziwe rzeczy, nazywając mnie właśnie Dziecie Kwiatu, myśląc, że nie domyślę się, iż o mnie chodzi. Nie wiem czy nazwa miała być obraźliwa? Jeśli tak to im nie wyszło... Adres w takim razie nie ma nic wspólnego z hippisami. :)

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ankieta

Zmienić coś na blogu?




Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to