Bloog Wirtualna Polska
Są 1 267 762 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Radio RMF

środa, 30 listopada 2011 19:21

           Dzisiaj andrzejki. W domu lałam z siostrą wosk. Takie nic mi wyszło. A w szkole, na godzinie wychowawczej też było ciekawie. M. in. karty, filżanki, liczenie daty urodzenia, zapałki. No i łódki, które od razu poszły na dno. Bez mojego udziału. A z kolorowych karteczek Szarusa, zrobiłam barwny deszcz. Hhahahahaa. I potem po połowie klasy musiałam je sama zbierać. ;o Albo jak z Klaudią szłam po miskę do pań sprzątaczek. I nie miały miski... A potem mi pani Jola powiedziała, że mamy iść do dyrektora, żeby kupiła miskę. A szkoła pieniędzy nie ma... Hah. No i w końcu wzięłyśmy jakieś wiadro od panów woźnych. ^^

          Na wf-ie mi odwalało. Jak zwykle zresztą? Hhahaaa. Na lekcji były przewroty do przodu i tyłu. I ja potem juz je chyba sama robiłam. Ale z humorem. Znaczy ciekawe rozpoczęcie... głupi uśmiech i hop. ;p A potem brawa dla mnie. Hhaaha. Nie no nie mogę z siebie. ;] 

         Dzwoniło do mnie dzisiaj radio RMF. Znaczy chłopacy się nabijali. I co? Myśleli, że nie będę wiedzieć kto to? :D Hahaha. ;p Jaki nieogarmisz. Ale ja chce teraz ten 1000 zł, który wygrałam. :P 

         Angielski. <3 `Proszę pani, ale farmer nie produkuje mleka, a tu tak piszę.` a pani: `Ale to układały osoby z Warszawy, które pewnie krowy na oczy nie widziały.` Hahaaa. I w ogóle ta lekcja zryta była, jak wszystkie nasze angielskie... 

 

 

Każdy prędzej czy później wyjdzie na prostą. I zrozumie swoje błędy... Tak przynajmniej mi się wydaje, że kiedyś tam potem w przyszłości rozumiemy to co robiliśmy źle. Czasami trzeba nam w tym pomóc wylewając na głowę kubeł zimnej wody. 



oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ogarniaj! :D

wtorek, 29 listopada 2011 18:28

             Ogólnie spoko. Szarusowi odjebywało z lekka. Przyjaźnimy się wspólnie z M. Nie no nie mogę. Jaki sarkazm... A ona nam wierzy. ;o Szarek pytał się jej dzisiaj jakie ma oceny z ang. , a ona: `Jedynki, dwójki, trójki, czwórki i piątki.` Ja ze śmiechu nie mogłam. Szarus: `A lubisz swoją panią od angielskiego?` Ona: `Tak, ale ostatnio nie, bo mi 2 dała.` Hhaahahaha.

             Polski z panią dyrektor. Komedia. Przynajmnie ja to tak odebrałam. ^^ Kazała napisać dokończenie lektury na 5 zdań i dała nam na to 15 min. Napisałam w bodajże trzy, resztą poświęciłam na piłowanie paznokci. A potem dzwonek - wolność od niej. Podobno jutro ma moja pani od polskiego wrócić, całe szczęście...

              I znowu nie było Klaudii. Zdrowiej. <3 Siedziałam zatem z Julią. Ahh ten WOS i sprawdzian. ;o Przyznaję bez bicia, iż ściągałam. Jedno zadanie mam całe źle, bo nie podała tego na powtórce, a na sprawdzianie zrobiła... i nie przeczytałam tego, ani nie napisałam na ściądze. Bo mówiła, że nie będzie. Ona ma coś z główką chyba. 

              Jutro pewnie będzie kartkówka z niemieckiego. ;o Bo pani dzisiaj była. Jeszcze muszę sie nauczyć... A już nawet matmę odrobiłam... 

 

 

Psychicznie nie ogarniam. Pewnej osoby, która zachowuje się chamsko. Ostatnio w stosunku do wszystkich... A problemów domowych (jeśli takie ma) nie powinno przenosić się na przemoc i głupie odzywki. -,- Wkurza mnie i pewnie całą moją klasę. Nie od dzisiaj - od dawna. Jeśli ma kłopot niech porozmawia np. z psychologiem. A nie `warczy` na każdego. ;o 


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Takie lekcje codziennie!

poniedziałek, 28 listopada 2011 18:49

          Nie było kartkówki z niemieckiego. Pani nie było. Moja prośba została wysłuchana. Cudownie. <3 Jeszcze nie było pani od polskiego. Więc w sumie miałam dwie lekcje. WTF? Na chemii poszłam konkurs ortograficzny pisać to też mi przeleciało... A tamte lekcje (niemiecki, WDŻR) poprzepadały, bo nauczycieli nie było. No i luźna infa, ale to łeee tam, nie podlega pod lekcje. ;p 

           Jutro czeka mnie sprawdzian z WOS-u. Dlaczego? :D Może nie będzie tak źle. Trzeba wierzyć, że nie wymyśli sobie powodów, dla których ma mi wstawić poniżej 6. ;D Bo mi ta 6 potrzebna i to bardzo. Na razie z WOS-u wychodzi mi chyba 3. ;o Masakra...

           Dostałam (z rodzeństwem) w sumie na użytek wszystkich na gwiazdkę złączę do TV, czy jak to tam się zwie. Ale dużo programów ma. A oni wszyscy to już obczaili tylko ja nie, bo muszę uczyć się na ten spr. Pfff. 

          Zastępstwo z panią od muzyki. Czad.! Takich lekcji więcej. Każdy robi co chce. ;] Hhahahaa! `Klęczał na trawie trzymając butelkę` I komentarz kolegi: `Nie czytam dalej, wiem do czego to prowadzi.` Masakra. Ta lekcja. ;p 

 

 

Ale im się życie skomplikowalo. Mowa o pewnych osobach z mojej klasy. Nie chciałabym być w Waszej skórze, a może w większym stopniu właśnie jestem? Bo to podobne sprawy tylko czynniki inaczej trochę dobrane. Ale wyjdziecie na prostą, bo w końcu każdy na nią wyjdzie... Więc trzymajcie się. ;*


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Presja.

niedziela, 27 listopada 2011 18:04

            No to koniec tygodnia. I co? Jutra szara (a może kolorowa?) rzeczywistość. No jeśli nie jest w barwach tęczy to zróbmy tak, żeby takową się stała. ^^ Weźmy kredki i pokolorujmy. <3 Czasami warto. 

            W kościele na 11.30. Odpust. Niosłam obraz i tak wiało, że ledwo go utrzymałyśmy. ;o A w zachrytsii było tak zimno. Wrr. No, ale przeżyliśmy.

           Obecnie mam gości jeszcze. Chrzestna i kuzyn. Dawid (tak ma na imię) ma taką zaje.bistą bluzę z Lechem Kolejorz. Niech mi podaruje na gwiazdkę. <prosi> Ale wystrzałowa jest! Ciekawe ile za nią dał. 

           Mam jeszcze do wkucia 100 słówek na niemca. ;o Nie chce zjebać, tego, że mam z owego przedmiotu prawie same 5 ... A to jest takie głupie. Nie chce mi się. Niech jej nie będzie, albo niech nie zrobi. ;] 

           


 

Wiem, że krótko, ale nie mam czasu. I wgl cały dzień przesiedziałam przy książkach na zmianę z pokojem gościnnym. No i w między czasie zjadłam z rodzeństwem cipsy. <3 I zrodziła się u mnie refleksja na temat homoseksualistów. A wszystko przez śmierć zaledwie 14-letniego chłopaka, który był dokładnie miesiąc młodszy ode mnie. I nie ma go już wśród nas, spogląda na nas z góry... A tyle życia było jeszcze przed nim. Ale zawsze musi nastąpić koniec, prawda? Szkoda, że w tym przypadku nastąpiło to tak wcześnie i przez presję otoczenia.


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Muszę to zostawić.

sobota, 26 listopada 2011 18:15

                  Ehh ukłucie w sercu. Tak, wiem co oznacza ten opis: `;****` . Masz dziewczynę. Spoko, szczęścia. Tylko dlaczego przeszło mnie dziwne uczucie? No dlaczego?! Przecież nic do Ciebie nie czuję. Wiesz jak długo leczyłam się z tej głupiej miłości. -,- I co to miałoby tak powrócić? O nie! Nie pozwolę na to... A może to czas, w którym trzeba usunąć wszystkie dane kontaktowe do Ciebie? Przecież w Twojej miejscowości w tym roku byłam tylko raz. I to ze względu na Monikę nie na Ciebie. Ty mnie już nie interesujesz. 

                Wyeksperymentowałam teraźniejszy wygląd bloga? Podoba się? Mam nadzieję, bo tak mnie wciągnęły przeróbki, że połowę serialu przegapiłam! :D No i jak już mowa o nowościach, zrobiłam stronę na fb. Taki spontan - w sumie jak ten blog... Mam nadzieję, że się przyjmie i że będzie ktoś tam zaglądał. A więc zostawiam Wam linka: Dziecie Kwiatu - fb Gorąco zapraszam! 

                 Zrobiłam dzisiaj ciastka. Ja na połówce stołu robiłam ciastka, a mama na drugiej zamówienie.  Całkiem dobre wyszły... Ciasto tak jakby drożodzowe, wycinałam kwadraty, na to marmolada i na ukos, więc wyszły takie trójkąty. :) Zdjęć nie będzie. Sorry, ale no. ;]

              Wuja przyjechał z synkiem. Wypił kawę, porozmawiaj i pojechali! A Błażej przynajmniej miał kuzyna, z którym mógł się pobawić. 

              Moja grupa nie wierzy mi, że jestem jedyną Wiolettą w szkole. A ja daję sobie rękę uciąć, że nie ma innej. Zresztą oni też żadnej nie znają, to musi nie być. ^^ Za rok przychodzi moja kuzynka tyle, że jej imię pisze się przez jedno `T`. Więc i tak będę wyjątkowa. ;]

 

 

              Mieć wyjebane. Na Ciebie. Ostatnio na korytarzu kiedy biegłeś, tak tym swoim chodem, mruczałam pod nosem ze złością chyba do samej siebie: `Uważaj, bo nie zdążysz.` Pacząc na Ciebie i te Twoje niebieskie oczy. Chociaż i tak wiem, że teraz to już mi nic nie da. Zresztą może nigdy nic nie dawało? Ale pytanie co miały oznaczać te wszystkie miłe gesty z Twojej strony ? Chociażby w Krakowie, albo, kiedy razem byliśmy w drużynie robiąc jakieś projekty, albo jak siedzieliśmy razem w ławce. To było dla Ciebie takie nic, oh, pobawię się jej uczuciami, co mi tam? 

 

Piosenka na dziś: 'Berlin lubi deszcz.' - Manchester.

 



oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

czwartek, 21 września 2017

O mnie

Mam na imię Wioletta. Urodziłam się w 1997 roku. Jestem niesforna, miła, gadatliwa. Mam swoje zdanie, którego umiem bronić do końca. Często spotykam ludzi z problemami. Spokojnie - tego nie znajdziecie na tym blogu. Interesuję się piłką ręczną. Uwielbiam czytać.
GG: 20221950

O moim blogu

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje ...

więcej...

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje życie. Dlaczego Dziecie Kwiatu? W tamtym czasie dziewczyny z byłej klasy miały `coś` do mnie. I na pewnym forum zaczęły o mnie wypisywać nieprawdziwe rzeczy, nazywając mnie właśnie Dziecie Kwiatu, myśląc, że nie domyślę się, iż o mnie chodzi. Nie wiem czy nazwa miała być obraźliwa? Jeśli tak to im nie wyszło... Adres w takim razie nie ma nic wspólnego z hippisami. :)

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ankieta

Zmienić coś na blogu?




Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to