Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 232 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nuda

niedziela, 31 marca 2013 21:53

            Mam nadzieję, że nie nudzicie się tak jak ja. :) Szukałam sobie zajęcia i tak jakoś go nie znalazłam. Obejrzałam film: "W rytmie hip-hopu", trochę przy nim popłakałam. W sumie jak przy prawie każdym oglądanym w samotności. Napisałam koledze tabelkę w HTML-u na informatykę, bo mu się nie chciało. Ja już ją kiedyś na lekcji zrobiłam, więc czemu nie poświęcić 10 minut nudnego życia na zrobienie tego? Zresztą nie wiem czemu w klasie tak narzekają na HTML, skoro to uspokaja, nie pozwala myśleć, bo trzeba dokładnie śledzić znaki, żeby się nie pomylić. Chyba, że lubimy wertować cały dokument w poszukiwaniu jakiegoś błędu, którym może być literówka lub niezamknięty znacznik. Dlatego piszę sobie stronę o narkotykach. Z powodu, iż jestem człowiekiem wymagającym nie wystarczy mi mała informacja o nich. Będzie do 10 podstron. Już się cieszę na samą myśl o tym ile mnie formatowania czeka. Pomódlcie się za mnie (o ile jesteście wierzący), bo chyba jest źle. :3 A powinnam się uczyć na konturówkę z Afryki, dobre sobie. No, albo na testy, bo ostatnio na blogach idzie o nich dużo wyczytać. Nie będę gorsza. Tylko mnie one jakoś nie ruszają. Napiszemy, a potem po X latach będziemy z uśmiechem wspominać strach jaki towarzyszył Nam przy wchodzeniu na salę. A nie wiem czy wiecie, ale on potrafi sparaliżować. Dlatego wyluzujcie i postarajcie się o nich nie myśleć. O ile się da, bo u mnie w szkole to raczej niemożliwe. Nie wspominałam Wam. Mój kochany dyrektor od dni 3.04 br postanowił wprowadzić klasom trzecim dodatkowe lekcje (w sumie wychodzi 9 w ciągu dnia) w celu jak najlepszego przygotowania do egzaminów. Także jestem cała happy i już tylko myślę co zrobić, żeby na nich nie być. ^.^ Jak to ujął Krzysiek: "Przez trzy lata się nie uczyłem, a on myśli, że kilka dodatkowych lekcji mi coś da?!" 

            Dzisiaj z Błażeja pewien ministrant całą mszę miał uśmiech na twarzy. Dostarczamy rozrywki ludziom. No, bo nie ma to jak usiąść się z czterolatkiem w pierwszej ławce, bo inne były zajęte. Przecież nie będziemy stać. I jeszcze na ambonie wisi obraz Jana Pawła II, a brat jak było kazanie: "Wioletta czy ten ksiądz z obrazu to ten sam co mówi?" Prawie tam brechłam śmiechem. No, a to dziecko było bardzo rozgadane i zadawało filozoficzne pytania. Np. "Dlaczego Jezus ma flagę tam (pokazanie palcem)?" A jeszcze za nami siedziała jakaś starsza kobieta, żałuję, że nie widziałam jej wyrazu twarzy. No, ale podsumowując mój brat to i tak anioł w porównaniu z niektórymi dziećmi w kościele. A jeszcze mi się przypomniało z Wielkiego Piątku. Była rozdawana komunia i jakaś mama szła z może trzylatkiem. I już miała odchodzić od księdza, a nagle ten szkrab powiedział: "Am, am" i pokazał na proboszcza, który aż się uśmiechnął. :D 

           Jutro będę miała gości. Przyjedzie dużo kuzynów w wieku brata, a potem około 11-13 lat. I tych ostatnich chyba się obawiam najwięcej, bo wiem na co ich stać. Chyba, że zapewnię im jakąś rozrywkę. (czyt. Pójdę porzucać petardami na dwór,  zrobię sylwester) W sumie dzisiaj Kevin sam w Nowym Jorku leci. Pamiętajce o 20.00 na TV4! Nie dziwię się tej emisji, w końcu śnieg jest, święta są, no to i Kevina nie może zabraknąć. Nie myślcie, że dzięki temu nie będę się nudzić. Pewnie zacznę sobie wyrywać włosy z głowy, bo zostawią mój pokój w totalnym nieogarze. Muszę pochować wszystko co można zepsuć z zasięgu oczu do szafek, bo nie mam zamiaru ciągle drżeć. Zwłaszcza po tym jak rodzeństwo stłukło mi moją ulubioną kulę śnieżną...

 

 

 

 Pisanka Dawida. :D Hahahaha! Odnośnik do jego photobloga w pasku bocznym. 


oceń
3
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Życzenia świąteczne

sobota, 30 marca 2013 21:24

            Z okazji świąt wielkanocnych chciałabym Wam życzyć dużo miłości, słońca (dużo, bardzo dużo, sobie zresztą też go życzę ^^), zdrowia (zwłaszcza choruszkom ;*), mokrego dyngusa (już mi coś tam koledzy zapowiadali, że będę mokra jak w tamtym roku)  i smacznego jajka jutrzejszego poranka. ;* 

 

+ Mam nadzieję, że czujecie magię tych świąt tak jak ja. :3 


oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Godność człowieka

czwartek, 28 marca 2013 22:14

         Olinder (Ola najprawdopodobniej, nie chcę strzelić gafy) w poprzednim wpisie napisała, że chciałaby poznać moje zdanie na temat Godności człowieka. Szczerze przyznam, że trochę nie wiedziałam jak to ugryźć. Postaram się przedstawić moje stanowisko jak najlepiej. 

          Godność posiada każdy człowiek, ponieważ wszyscy są równi. Kościół ma wiele do powiedzenia o tej sprawie. Nie mamy prawa decydować za nikogo. Nikt nie ma prawa odbierać życia drugiemu człowiekowi. Na przykład matka dziecku przez aborcję. Ohh tak, teraz gadam jak mój katecheta. Może być pan ze mnie dumny! 

         Wszyscy są wolni, mają prawo do własnego zdania. Jednak przy tym trzeba pamiętać, że musimy szanować drugiego człowieka. :) O tym jakimi jesteśmy ludźmi czy posiadamy godność, a zarazem jakiś szacunek decyduję Nasze postępowanie. I tak naprawdę tylko ten do góry wie, jacy byliśmy przez całe życie. Nikt nie ma prawa Nam mówić jacy to niby jesteśmy. Irytują mnie takie teksty. Ktoś Nas w ogóle nie zna, a wydaję samoosąd i to jeszcze za plecami. 

         Godność człowieka jest chroniona prawnie. Możemy o niej poczytać np. w Art. 30 Kostytycji, w kodeksie cywilnym i prawnym. Jakby nie patrzeć Kościół opiera się na godności. W sumie to pojęcie było, jest i będzie, a przez prawie szesnaście lat życia na tej bardzo dziwnej ziemi mało razy się z nim spotkałam. 

         To chyba byłoby na tyle. Mam nadzieję, że swoją odpowiedzią zadowolę Olinder z bloga: klik i innych czytelników bloga. Może macie jakiś temat na kolejną notkę przemyśleniową? Jeśli nie to sama coś wymyślę, bo jak zauważyła szerokimioczami pomysły czają się na każdym kroku. W sumie ten temat jest bardzo szeroki i można byłoby o nim dużo pisać (mówić). 

 

 

         


oceń
4
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Pomysł

niedziela, 24 marca 2013 19:37

          W tamtym roku o tej porze siedziałam z osobami z klasy na rynku i jadłam kręcone lody. Wiosno, a w tym roku gdzie jesteś? 

          W piątek cudownie spędzone popołudnie. <3 Rozmawianie z Pauliną, aż potem Kicia na treningu spytała czy się nagadałam. A potem trener: `Wioletta, pobiegasz trochę. Bramkarz też musi umieć wykonywać krzyżówki i rzucać na bramkę.` Moja mina była bezcenna. Taki tam szok. Jeszcze to przemierzanie boiska w dwóch susach. Aż zatęskniłam za skrzypiącą bramką! Jeszcze jakiś Anonim na asku miał do mnie pretensję, że mu od razu nie odpisuję na pytania. Czy ludzie nie zrozumieją, że ja nie jestem ciągle przed komputerem? 

          Wczoraj porządki przedświąteczne. Ubraliście już choinkę? Tym razem nie dałam mamie zrobić rewolucji w moim pokoju jak to się dzieje dwa razy do roku. I dzięki temu poznałam swój kąt. Ufff. Potem obejrzałam dotychczasowe odcinki 3 edycji Tap Madl. Nadal wspominam katechetę udającego modelkę. *.*

           Pomyślałam sobie, że mogłabym robić notki, w których wypowiadałabym się na jakiś temat. Jeśli chcielibyście coś takiego to piszcie w komentarzach o czym ma być coś takiego... To byłyby takie moje przemyślenia na tematy podsunięte przez Was. 

 

 


oceń
3
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Rekolekcje

środa, 20 marca 2013 20:12

            W poniedziałek kupiłam sobie po szkole nasiona na kiełki rzodkiewki. Kiedyś o nich myślałam i jak je zobaczyłam w dino, to musiałam kupić. Dawid zmienił mi napis: rzodkiewka na marycha. Aż kierowca autobusu powiedział, że już matka mi da maryche zasiać. :DD Otaczam się pozytywnymi ludźmi.

            Rekolekcje rozpoczęte! Dużo się musiałam naprosić w związku z nimi, ale z efektu jestem mega zadowolona i osoby zaangażowane postaram się nagrodzić +20 punktami, a Fasolę +50 za plakat. Ot co! Nie będę im żałować. Myślę, że wychowawczyni na to powinna się zgodzić. Zwłaszcza, że jej nie było i to ja musiałam się z nimi użerać. Już miała być nawet moja abdykacja! Niechby sobie zastępca urzędował. I to byłoby takie trochę clever. Tak, bo to powiedzenie już przyrosło do 3a. A Ci co zapierali się rękoma i nogami od brania udziału w konkursie i przygotowaniu plakatu mogą tylko żałować. Nawet moja klasa miała własną maskotkę. Przepiękną pandę! Szczerze mówiąc to o niej zapomniałam i to była ich własna inicjatywa. Mega plus dla Nich za to. Pozytywnie mnie zaskoczyli. *.* 

           I w tym konkursie religijnym, przy stoliku miało być pięć osób, a przy mojej klasy chyba z dziewięć. Nikomu to nie przeszkadzało. Jedno wielkie zamieszanie, ale dobrze się bawiłam. Piszemy odpowiedź a, a wszystkim naokoło mówimy, że to jest b. I potem Idek czyta odpowiedź: b. Hahahahahahahahahah! Debile, no debile. Dwa razy udała się Nam ta sztuka. Tak potrafi tylko 3a. 

           Wojna na śnieżki z bratem. Uwielbiam! Słońce wyszło, więc było pozytywnie. Nawet mnie popchnął w śnieg, a potem robiliśmy aniołki. Jak ja dawno tego nie robiłam. Moje dzieciństwo mi się przypomniało. I potem jak szłam na wieś załatwić pewną sprawę to prawie leciałam. Oczywiście wiązało się to z moim dobrym humorem. 

 

 

Słońce. <3 

Lato nakurwiaj. 

Słucham piosenek o wakacjach i już czuję, że w tegorocznych będzie się działo. ;3

99 dni dzieli Nas od nich! 


oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

niedziela, 25 czerwca 2017

O mnie

Mam na imię Wioletta. Urodziłam się w 1997 roku. Jestem niesforna, miła, gadatliwa. Mam swoje zdanie, którego umiem bronić do końca. Często spotykam ludzi z problemami. Spokojnie - tego nie znajdziecie na tym blogu. Interesuję się piłką ręczną. Uwielbiam czytać.
GG: 20221950

O moim blogu

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje ...

więcej...

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje życie. Dlaczego Dziecie Kwiatu? W tamtym czasie dziewczyny z byłej klasy miały `coś` do mnie. I na pewnym forum zaczęły o mnie wypisywać nieprawdziwe rzeczy, nazywając mnie właśnie Dziecie Kwiatu, myśląc, że nie domyślę się, iż o mnie chodzi. Nie wiem czy nazwa miała być obraźliwa? Jeśli tak to im nie wyszło... Adres w takim razie nie ma nic wspólnego z hippisami. :)

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ankieta

Zmienić coś na blogu?




Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to