Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 232 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Z rodzeństwem. :P

poniedziałek, 30 kwietnia 2012 22:06

             No to tego emm u mnie spokój tak jak ta pogoda bezwietrzna. <3 Oo. ;D No pogodo trwaj. <3 Opaliłam się przez te kilka dni ciepła. ^^ Ooo i dlatego ma być nadal tak ciepło! I jak widać wbrew pozorom czasami chodzę też bez bluzy skoro się opaliłam. 

            Badminton. <3 Z Milenką. ;p I jej tekst do Błażeja: `To Ty się opalaj.` I potem on: `Dobra teraz ja, a Ty idź się opalać.` Hhaahaha. ;D I te rozgrywki. `Mój punkt.` `Nie, mój, nawet do połowy nie doleciało`. 

            `Milena nie uważasz, że my jak byłyśmy małe też zawsze wystawałyśmy na tej uliczce?` A teraz to Błażej przejął. ;D I chyba nawet to same miejsce. ;p No i nie można mieć mu tego za złe, chociaż teraz tam też jest dzwonek i zawsze weźmie przełoży rączkę i dzwoni. ^^ `Nie bierz mnie stąd! Ja chcę tu być i rozmawiać z moją Sylwią.` Ja:  `Anią. -,-` On: `No Anią. ` 

              A potem oglądałam sobie `Zaklinaczkę Duchów` bardzo ciekawy odcinek  i przyszedł tata, że tę trawę co wyleci z kosiarki mam zgrabiać. No poszłam. Bo zaklinaczkę i tak oglądam tylko jak mam czas, a u taty musze kilka punktów zarobić, żeby mnie do Kościana zawiózł. <3 A sie wczoraj swojego szwagra pytał jak najlepiej jechać, więc Kościanie i podstawówką numer 4 przygotujcie się. <3 Hhahaha! :D I będę mieć zdjęcie z Jureckimi. Koniec. Ola, a Ty masz ze mna jechać. Amen. 

              A mama sama dzisiaj wyskoczyła z tym, że skoro nie idziemy jutro do szkoły możemy pizzę zrobić. Czy aby na pewno to moja mama? Na pytanie czy ma składniki, odpowiedziała, że kupiła. ;o Wiedzcie, iż coś się dzieję. No, albo stała się milsza, bo ja od tygodnia robię wszystko co mi każą, nie skarżę się (nie licząc mojej bolącej łopatki, ale to przeszło) i nie dyskutuję. -,- Ooo. I chociażby dlatego, że się tak poświęcam zdobędę Kościan. 

 

 

 

Bo zrobić to się zawsze da, potrzeba tylko chęci. 

 

A w `robieniu` latawiec. Rama i obwiązanie żyłką już jest... No, bo teraz zajmę się realizowaniem planów z dzieciństwa. Boć dlaczego nie? 


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

`Już za parę dni, za chwil parę...`

niedziela, 29 kwietnia 2012 18:03

           Gorąco. <3 No, ale tak powinno być. ;D Piątek przyjemny choć pracowity. Sobota też ciekawa. ^^ Nie ma to jak siedzieć na łące i się opalać. `Ale obok nich? ;o` A potem zbieranie kamieni. ;p Hahhaa. <3 

           Dzisiaj? Ok. ;D Spacerek z rodzeństwem . I jest git. Ostatnio aż czego nie mam pisać, bo się mało dzieje. Czyżby nie trzeba było tego zmienić? ;p 

            Za chwile wyjazd do Gumienic. <3 Me gusta. Bo chociaż pełna szafa to ja i tak nie mam czego ubrać. -,- Help! 

            A te +30 stopni niech trwa wiecznie .<3 Kocham wymyślne bluzki i szorty. :p I spódniczki też kocham. :D Ohh. `Mama musimy kupić jakieś spódniczki, bo mam mało.` 

           A dzisiaj śpiewanie: `Już za kilka dni, za chwil parę...` 

 

 

 

`Miała cholerną ochotę na jego usta. 

 



oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

`Myślicie, że Dzik śmiałby nas śledzić?`

czwartek, 26 kwietnia 2012 22:02

              Dobrze. Już dobrze... ^^ Wkurza mnie pewna osoba. No tak jakby ktoś mnie nie wkurzał, nie byłabym sobą. Ale zachowała się dziwnie? Myślała, że się nie wyda? Hahahaha! Nie takie sprawy u mnie na jaw wychodziły, wystarczy kojarzyć fakty i mieć otwarte oczy. 

             W Koźminie. <3 Na tak. ;D Najpierw w parku czekając za Roksaną, Marek dotrzymał mi towarzystwa. Good. A potem z Roksaną. <3 I Wioletce trochę odbiło. Me gusta. `No chodźmy najpierw tam, może go spotkamy! A ja chce go zobaczyć i autograf chcę... Plisss! A Ty nie? `Nie.` `Oj tam, idziemy`. Hahahaha! I ta kłótnia na targu. Jeśli wiedzieli, że będa się kłócić, mogli targowisk obok siebie nie rozkładać. Ahahaha. ! ;D Ejj wiecie, że go spotkałyśmy? Nawet `cześć` powiedział. ;p A ja taki smajl i w ogóle. A potem do Roxi `Teyy miałam autograf zabrać.` Potem do domu Roxi do nowej. `Coś szybko jedziemy, nie?` A spowrotem do Koźmina? Hahahaa. Masakra. No i spotkanie katechety, z którym mam zatargi. Bezcenne. `Dzień dobry!` I smajl. A potem: `Mogłam mu pochwalony powiedzieć.` Albo wychodzimy z jednego z Biedronki, a ja sklepowej na legalu `Z Bogiem.` ;D Taka jakaś dziwna była . ;o 
             I do Ani. <3 Ohh yeah! `No to, gdzie jedziemy?  No na cmentarz żydowski`. Hahhaa. ;p Jedziemy, jedziemy i mądra ja nagle: `Teyy tu jest staw? I to taki ładny?` A potem to teraz prosto czy w lewo? Ja: `Ja mówię, że cmentarz na lewo jest.` Ania: `Prosto.` I skręciłyśmy w lewo i ja nagle: `Mówiłam!` . Jesteśmy na cmentarzu, zwiedzamy, czytamy, nagle Roksana: `Wejście do domu od strony cmenatarza, nie wpadłabym na to.` No, ale jakiś dzikus w tym domu mieszkać nie mógł, bo miał króliki w klatkach. <33 Ohh takie śliczniutkie. ^^ No, a przecież dzikusi nie chowają królików? ;D 

             Blisko tego cmentarza był las. (Kolejne `coś` , o którym sobie sprawy nie zdawałam.) No, ale jedziemy. ^^ I było bosko. A potem wygłupy z Roksaną na ambonie. No i z dziewczynami na `słit` kamieniu i przy pijackiej ławeczce. Ahahaha <3 

              Wracamy spowrotem. Dziewczyny na przodzie tą polną dróżką, ja kawałek za nimi, zapinałam chyba płaszczyk. I nagle jakiś zgrzyt w krzakach przy cmentarzu żydowskim. ;o Ja w pierwszej chwili nie zorientowałam się, bo byłam zajęta zapinaniem płaszcza! Ale dziewczyny do mnie `Cii!` i spojrzałyśmy w tym kierunku. One lepiej widziały, ja za daleko byłam. I za chwile sarna wylatuje. Roksana:` Już myslałam, że dzik.` Ja: `Myślicie, że Dzik śmiałby nas śledzić?` Hhahahaha .<3  

              Jeszcze zahaczyłyśmy o wcześniej wspominany staw. ;D I tam było do robienia ogniska. <33 Ja taki zaciesz i : `Znalazłam odpowiednie miejsce na ognisko!` To staw państwowy, tylko na żadnym ogłoszeniu nie pisało nic związanego z ogniskiem. -,- O pieskach - było, o łowieniu ryb - było, ale o ognisku nic... -,- 

              W domu byłam przed 17.00 Bo nie ma jak przejechanie około 20 km. ;D Mam ochotę na więcej chociaż bolą mnie nogi i tyłek od siodełka. ;D

              Jutro sprawdzian z fizyki. Nic nie umiem... Bo u mnie na dobrych chęciach przeważnie się kończy. 

 

Kilka zdjeć z dzisiaj. Znajdują się w folderze: `Ryjące banie, z Anią i Roxi.`

 

Takie razem. ;D Bo nie ma to jak położyć aparat na siodelku i włączyć samowyzwalacz. `Ejj, ale to zaraz spadnie.` `Czekaj to przywiąże.` `Robi?` `Chyba nie.` `Ejj, bo wgl nie włączyłaś! Menu masz. -,-` 

 

 

Słit focia rowerów musi być. ^^ I się dziewczęta załapały. `Z tej strony nie widać, przejdę z drugiej.` `Taa i nam zdjęcie zrobisz.` <3

 

Nie mogłam sie opanować, żeby tego nie dodać. Ahaha. <3 Nie ma jak ja i durne pozy. No i poprawianie włosów. Bo odkąd są wycieniowane to jeszcze bardziej polubiły wszystkie kierunki świata. ;p 


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Źle? Eee nie, to przez deszcz.

środa, 25 kwietnia 2012 22:29

         Wszystkim tym, którzy pragnęli, żebym z ksiązkami przystopowała, to się im udało. ^^ Wczoraj przeglądając Iple trafiłam na serial (?) Waga. <3 Składa się to z odcinków od 2 min do 5 . Zależy... Obejrzalam prawie 100 odcinków i wciąga na maxa. Ta może i wciąga, ale co z tego jak stałam sie nie do zniesienia? Żart mi się wyostrzył, pokłóciłam się z Mateuszem. Same plusy, nie ma co. -,-

          Dzisiaj miałam być w Koźminie. Taa dzięki pogodo za zjebanie moich  planów. No może coś z tego jutro będzie. A dzisiaj obudziłam się po 8.00 i jak już słyszałam przez okno silny wiatr i jak jeżdzące samochody przejeżdzają z typowym dźwiękiem podczas deszczu, to bez wstawania z łóżka wiedziałam, że nic z tego nie będzie... 

A teraz się nad sobą poużalam. -,- No, bo kurwa od `popacz` się zaczęło. No tak, ale, że obleńcy mają złą energię to wiadomo było. A mądra ja wszystko zaostrzyła i teraz dupa. 

 

 


 

 


 

 

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Przejęcie kuchni + zdjęcia.

wtorek, 24 kwietnia 2012 16:55

          Ano wolne. <3 Dzisiaj zajęłam kuchnię i zrobiłam obiad. ^^ Zupa ogórkowa + spagethhi. Jak na pierwszy raz to bosko wyszło. <3 No i mniejsza o pewną sytuację po ugotowaniu . 

          Dzisiaj spokojnie. ;p Zachciało mi się oglądania zdjęć, więc jakaś dawka wspomnien tutaj będzie. 

Mam nadzieję, że nikt nie dostanie zawału. ;p

 

Gumienice, ognisko z okazji wiosny. 2005 r. Na zdjęciu z Miśkiem. No i brak przednich zębów. ;p 

 

I Komunia Św, 14 maja 2006 r. (Fotograf umiał robić zdjęcia, hahah) 

 

Z babcią w Kołobrzegu, kwiecień 2007 r. 

 

Mrzeżyno, sierpień 2007r. Te spodnie powalają mnie na kolana. <3 Kurde dałabym inne zdjęcia z osobami, z którymi w Mrzeżynie byłam, ale to są tak zryte zdjecia, że lepiej nie. I ten tekst w autobusie: `Wyłącz to, nie widzisz, że on śpi?

 

Jeszcze jedno z Mrzeżyna. Jeju, to jest boskie. <3 I robine zwykłym aparatem, bo nie miałam jeszcze wtedy cyfrówki. ;o Bez przeróbek. 

 

Kraków, Kopiec Kościuszki, 2010 r. Stwierdziłam, że nie będę w zdjęciach z Krakowa dawać swojego `ryja`. ;D

Oo. <3 Wycieczka z Holenrami (Których nie ma na zdj) do Wielkopolskiego Parku Narodowego. ^^ 2010 r. 

Przedstawienie: `Balladyna, historia prawdziwa.` 2011 r. 

`Film na zdrowie` , 2011 r.

  
Zakopane, maj 2011. 

Ferie u Pauliny. <3 luty 2012 r.

W drodze do Krotoszyna na lekcję w kinie. Laski. <3 Bo szlachta siedzi na tyle, 2012. 

`Moda na wesoło` czyli jak bawić się w I dzień wiosny. ;D Mam nadzieję, że mnie nikt nie rozpozna. ;o 21,03,2012 r. 


 


 


 




oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

niedziela, 25 czerwca 2017

O mnie

Mam na imię Wioletta. Urodziłam się w 1997 roku. Jestem niesforna, miła, gadatliwa. Mam swoje zdanie, którego umiem bronić do końca. Często spotykam ludzi z problemami. Spokojnie - tego nie znajdziecie na tym blogu. Interesuję się piłką ręczną. Uwielbiam czytać.
GG: 20221950

O moim blogu

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje ...

więcej...

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje życie. Dlaczego Dziecie Kwiatu? W tamtym czasie dziewczyny z byłej klasy miały `coś` do mnie. I na pewnym forum zaczęły o mnie wypisywać nieprawdziwe rzeczy, nazywając mnie właśnie Dziecie Kwiatu, myśląc, że nie domyślę się, iż o mnie chodzi. Nie wiem czy nazwa miała być obraźliwa? Jeśli tak to im nie wyszło... Adres w takim razie nie ma nic wspólnego z hippisami. :)

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ankieta

Zmienić coś na blogu?




Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to