Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 232 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

`I z czego się śmiejesz?`

piątek, 30 września 2011 19:35

          Witam Was.! Jak humory? :D Mnie dopisuje. Dzisiaj od informatyki jestem w skowrkonkach... A na informatyce źle zadanie zrobiłam. <lol2> Ale zdążyłam przed dzwonkiem zrobić. I do kolegi z satysfakcją: `I co zdążyłam.` Bo wcześniej się przekomarzaliśmy. :) Znaczy na tej informatyce. :PP Ale na przerwie było jak zawsze. Takie `sprzeczki` , które nie są sprzeczkami czasami są potrzebne. Ja na tej infie cały czas się śmiałam. I ten kolega: `I z czego się śmiejesz?` A ja: `Szczęśliwa jestem i wesoła to się śmieje. Wolny kraj.` Hhaahaha.  A potem przerwa. <3 Love it. Nawet pani przyszła się pytać, kto tu dokucza takiej jednej, bo ciągle ucieka. A ja: `Nikt, ona po prostu na jutrzejszy Bieg Maćka ćwiczy.` Hahaha. ;p Ogólny show. Bo ona zakochała się w kumplu z mojej klasy. I ten kumpel na angielskim poszedł na dywanik, do jej wychowawczyni. :D Ale nic się nie stało, powiedział, że ona się w nim zakochała i nauczycielka podobno się śmiała. Jeszcze rozwiązywania spraw miłosnych przez nauczycieli  w tej szkole nie było. A to druga akcja wkroczenia nauczycieli do niego i tej laski. ^^  

            Na angielskim było mega. <3 Ja i trzech kumpli ciągle sie ryliśmy. Bo mamy w klasie taką laskę, która do nauczycieli gada: `Tak proszę pani, nie proszę pani.` Itp. Ciągle z tym proszę pani. I takim piskliwym głosikiem. I anglica coś do niej, a ona `Tak proszę pani.` I nasza czwórka brecha. ;p Że nam uwagi dzisiaj wgl nie zwracała.! :P A koleżanka nie wiedziała o co kaman, bo z ta laską siedziała, a w innym rzędzie siedziały. I wgl gdyby wiedziała, to ta nasza  czwórka miałaby kazanie, że każdy człowiek jest inny i tak nie wolno. W sumie to dzisiaj takie od niej dostaliśmy tylko w sprawie innej osoby. Albo kolega coś tam tumaczy o czasie Past Simple. Budowę pytania. I mówi, że na końcu pytania, a ja znak zapytania. A on własnie, niech pani znak zapytania postawi. I nie postawiła. I potem odwraca się do mnie z taką miną i mówi: `Nie postawiła znaku zapytania.` I `ta nasza czwórka` znowu wybuchła śmiechem. ;pp I tak całą lekcję z różnych błachostek się śmialiśmy. Nie chce mi się wymieniać, bo tego jest dużo.  <3 

              Kurde od poniedziałku podobno nowy plan. ;c W tamtym roku też z początkiem października przywitał nas nowy plan. Mam nadzieję, że będzie podobny do tego, bo ten jest ok. Ale coś mi sie wydaje, ze w poniedziałek pójdziemy wg starego, bo wychowawczyni skończyła się umowa neta i nie ma. Bo zakładać bd z innej firmy. ;> A może wgl nie zmienią? Oby.! Bo ja lubię ten co jest. ; pp 

 

              

 

Prawie tak wyglądałam z chłopakami na anglu.! :P Tylko nam tej huśtawki zabrakło. 



oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Dzień Chłopca.

czwartek, 29 września 2011 18:40

          Hahahaha.! Na wstępie. ;] Dzisiaj mieliśmy klasowy dzień chłopaka. Atrakcje: malowanie paznokci, obieranie ziemniaków, malowanie tuszem do rzęs, szminką, tańczenie z miotłą, plecenie warkocza (jeśli to co oni zrobili z moich włosów można nazwać warkoczem to...) przenoszenie jajka w łyżce. A wszystko to było w karteczkach schowane w balonach. Czyli balony trzeba było przebić... I dostali od nas czekoladę. <lol2> Tak jak w tamtym roku. ;c A miałyśmy takie ambitne plany co do prezentu.! Kurw.a, ale zawsze ktoś musi stwarzać problemy. 

          A na religii kazanie. Od wychowawczyni, bo przyszła. I od pana od religii, bo zachciało się koledze `Kapuś` powiedzieć. A poszło wszystko o plecak, bo został rozerwany. Tak to jest jak się szarpią o rzeczy. ;c No i przy okazji jak już wychowawczyni dała gadkę to, taki jeden musiał powiedzieć, że rzucają jego workiem od  wf-u  i znowu zaczęła. ;ccc A pan też był dzisiaj dziwny, bo czytał w myślach. Pewien chłopak, nie pisał zadania tylko myślał, a ten się pyta co robi, on, że myśli, pan o czym, on o zadaniu, pan, że kłamie i na pewno nie myśli o zadaniu. I tak podobnie jeszcze raz. Nie wiem o co mu chodziło. ? (Znaczy panu) . 

           Na historii zrobiła nam kartkówkę z dwóch lekcji. W dzienniku zapisane było, że kartkówka jest, ale żaden uczeń nie wiedział. ;o Po co nauczyciele mają wiedzieć, lepiej , żeby oczniowie wiedzieli?! No nie? Albo po co nam informacja, że Cortez zdobył Meksyk, skoro ja wiem, że nigdy do Mkesyku nie pojadę?! Albo po co historycy ta informacja 14 razy potrzebna (były dwie grupy) , skoro ona już to wie ? Sensu nie widzę. Mam nadzieję, że jutro nikt nie zrobi nieporządanej kartkówki. ;/ A tę z historii napisałam może nawet dobrze. Za daleko swój zeszyt położyłam na stoliku i nie mogłam sięgnąć... . 

 

              

             


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Lewitacja

środa, 28 września 2011 18:43

          A więc mamy sezon kasztanów. :D Więc oberwałam dwa razy... W głowę i szyję. I potem było: `To nie ja, to nie ja. Nie masz dowodów, że to ja.` Hhaahaha.!  Ale mam świadków. W ogóle to ciekawie było. `Patrz co one robią.!` Albo `Smacznego, no co się mówi?` , `Eee... chcesz też?`. Rozpierdalają mnie te i inne teksty. 

          Na wf-ie jakieś ogólne przeludnienie. :D Dwie klasy pierwsze i moja klasa (same dziewczyny) biegają na boisku w jedną stronę. Chłopacy z mojej klasy też biegną tylko w drugą stronę i metr od dziewczyn. A chłopacy z tych dwóch klas pierwszych też biegają tylko na torze chłopaków. Ogólnie to było takie ; ooo . Bo musiałyśmy mieć z pierwszą klasę, bo nauczyciela co je wf-u uczy nie było. (Chłopacy mieli swoich nauczycieli).  

          A więc jutro robimy zamiast fizyki - godzinę wychowawczą i dzień chłopaka. Błahahaa. Już to widzę swoimi oczami... Oczywiście spory były z prezentem. I kuź.wa jak w tamtym roku na czekoladzie pozostało. -,- A takie ciekawe pomysły były. Koszulki z podpisami, prezerwatywy... Ale nie! ;ccc

          Dzisiaj dziewczyny robiły lewitację. ^^Na jakieś tam przerwie byłam  z nimi i kazały mi też to robić. ;d I było `On umarł, coś tam, coś tam.` No i ja ledwo śmiech powstrzymywałam. A potem `Pochowamy go na pobliskim cmentarzu.` I ja w śmiech. I to wszystko powtarzane po cichu było. I ja takie coś `Na poznaskiej 00`. (Tam cmentarz jest). Oczywiście kewitacja nie wyszła przeze mnie . Hhahahahaha.  ;p

 

              

 

Pisać niebieskim czy białym? 


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

`On jest zakochany. Czuje to.`

wtorek, 27 września 2011 18:50

          Mieliśmy dzisiaj po raz pierwszy angielski z babką, która z macierzyńskiego wróciła. Nawet spoko jest. ^^ Na początku powiedziała zasady jacy mamy być na jej lekcjach. Nic nie powiedziała o kartkówkach i sprawdzianach, bo możemy mieć z nią tylko ten tydzień... Znaczy już mieliśmy z nią mieć w 1 klasie, ale luz. ;) Więc sądzę, że ona już u nas zostanie. Śmialiśmy się, ona też się śmiała, więc to dobra oznaka. :PP Trochę dużo zgłaszania, a ona i tak wybierała osobę, która akurat jej odpowiadała... Ale 8 osób (grupa), w czym jednej zazwyczaj nie ma, bo się urywa to wiecie. :D Za dużego wyboru nie miala. 

          Ogólnie grupa konkursowa wyjebała mnie ze stanowiska dziennikarki. (!) Hahahaa. Focha miałam. Przeszło mi  i uj. ; pp Przerwy miło spędzałam jak zawsze. `Baczność, spocznij. No to teraz słuchaj.` Oczywiście. :> 

          W autobusie moja bluza została do siedzenia przywiązana, ledwo ją odwiązałam. Torbę też mi zabrali. Bo kierowca z opiekunką sobie jak zwykle rozmawiali przed autobusem. No i Julia coś ode mnie chciała. I wyszłam na te 5 min, a Ci nicponie już tyle szkód zdążyli narobić. I przez `kochanego` Patryczka sobie palca przyczasłam... :] Jutro się nie dam. 

 

             

 

`Ty zawsze tylko o książkach.`

 

`Przeczytałem stronę tytułową i mi się znudziło.`

 

A tak jak już o książkach mowa. Pewna osoba bierze udział w konkursie języka polskiego. Dla mnie to było ogromne, ale pozytywne zdziwienie. ;)


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Psycholog potrzebny od zaraz.

poniedziałek, 26 września 2011 18:55

         No i zrobiła nam kartkówkę z geografii. Oczywiście nie powtórzyłam. -,- Tylko potem przed lekcją... Zobaczymy, najgorzej chyba nie było. Jednak miałam rację, że oceniła mój test kompetencji według innej grupy. Fuck yeah. Ma to sprawdzić od nowa. ^^ 

         Potrzebuję psychologa... Jakaś nowość, jak to pewna osoba napisała. Nowości są potrzebne. Nie no ogólnie wnerwiłam się. Jadę prawie 10 km rowerem,  żeby potem się wnerwiać (czyt.: `Film na zdrowie` , reportaż za kulisami i spot reklamowy) Co to za problem powiedzieć jedno zdanie poprawnąpolszczyzną odpowiednią akcentując wyrazy? Dla mnie żadne... ale cóż najwidoczniej niektórzy mają z tym problemy. Tęsknie za czasami , kiedy byłam to z chłopakami w grupie i zawsze wszystko było zrobione. Wystarczyło jasno określić cel `dzisiaj robimy to, nie ma ociągania.` I wszyscy robili... Tak samo z prezentem na dzień chłopaka... Omg.! Nawet mi się pisać nie chce. Dzisiaj kolorawanki wymyśliły. ; ooo 

          Jak tak dalej pójdzie zostanę bez przyjaciółek i koleżanek... :ccc Masakra.! Takie jest życie - coś się kończy coś zaczyna. Chłopacy jakoś mnie tazk masakrycznie nie denerwują jak dziewczyny. No sama nie wiem czemu, ale normalnie jak powiedzą coś głupiego na mój temat to się nie wnerwiam tylko pobłażliwe się uśmiecham. :) 

          I nie jestem ciągle poważna. Sa momenty i osoby przy których potrafię się wyluzować pośmiać. W większości do takich osób należą chłopacy. Cóż... umieją do mnie trafić. :> Więc proszę zaobserwujcie to jak zachowuje się z nimi, a może dostrzerzecie to, że nie jestem ciągle poważna. ;ccc 

         A dzisiaj na lekcjach siedziałam  z Klaudią. <3 Ostatnie ławki wymiatają... :)) 

 

               

 




oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

niedziela, 25 czerwca 2017

O mnie

Mam na imię Wioletta. Urodziłam się w 1997 roku. Jestem niesforna, miła, gadatliwa. Mam swoje zdanie, którego umiem bronić do końca. Często spotykam ludzi z problemami. Spokojnie - tego nie znajdziecie na tym blogu. Interesuję się piłką ręczną. Uwielbiam czytać.
GG: 20221950

O moim blogu

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje ...

więcej...

Blog powstał 25 maja 2011 roku. Akurat czytałam bloga, który powiedzmy był moją inspiracją. Owa strona stała się moją ostoją od codzienności. Można tutaj znaleźć kawałek mnie. Po części opisuję swoje życie. Dlaczego Dziecie Kwiatu? W tamtym czasie dziewczyny z byłej klasy miały `coś` do mnie. I na pewnym forum zaczęły o mnie wypisywać nieprawdziwe rzeczy, nazywając mnie właśnie Dziecie Kwiatu, myśląc, że nie domyślę się, iż o mnie chodzi. Nie wiem czy nazwa miała być obraźliwa? Jeśli tak to im nie wyszło... Adres w takim razie nie ma nic wspólnego z hippisami. :)

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ankieta

Zmienić coś na blogu?




Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to